W Newsweeku ukazał się tekst: „Jak PR-owcy Prokomu chronili szefa przed mediami” Jest kolejny przykład obrażania zawódu PR-owca. Spróbujmy coś z tym zrobić! My ludzie reklamy, marketingu, PR nie dajmy się obrażać głupim niedouczonym dziennikarzom i politykom! Nie pozwólmy porównywać się do przestępców nazywających swoje działania marketingiem, piarem czy lobbingiem...
Znowu to samo!!! ciągle nadużywa się pojęcia public relations PR, opisując przestępcze działania. Wynika to z niedouczenia polskich dziennikarzy i polityków. Marketing, reklama, PR to zbiór (nie zbir!) narzędzi, które służą wszędzie na świecie do działań skutecznych w gospodarce, polityce... praktycznie wszędzie. Ich znajomość pozwala być efektywnym i skutecznie osiągać cele. Ktoś kto mówi np. że w polskiej polityce jest za dużo PR, to tak jakby się mówiło, że w szpitalach jest za dużo medycyny. Ostatnio z trybuny sejmowej słyszałem, że próba odwołania przez PiS Marszałka Sejmu była "chwytem PR" - to tak jakby powiedzieć, że w szpitalach stosuje się "chwyty medyczne" dla określenia wyłącznie pomyłek lekarskich. Warto to wiedzieć żeby się już więcej nie kompromitować !!!!
Günter Verheugen – niemiecki polityk, komisarz Unii Europejskiej do spraw przemysłu i przedsiębiorczości w Komisji Europejskiej – jest autorem nazwy nowego projektu unijnego, który bada zasoby mineralne Ziemi przy pomocy satelitów. Verheugen nazwał ten projekt Kopernikus – doniosła stacja TVN24 i zauważa przy tym, że nazwa ta pisana jest z niemiecka przez podwójne „k”, a nie przez dwa razy „c” (powinno być Copernicus).
Niby błaha sprawa a jednak świat może pomyśleć, że Mikołaj Kopernik był Niemcem. A może świat już tak myśli?!
Ja się nie dziwie. Kraj, który nie ma żadnej przemyślanej strategii promocyjnej przestaje we współczesnym świecie istnieć.
Kopernik to Niemiec. Kościuszko to Amerykanin. Kurie-Skłodowska i Chopin to Francuzi… Wałęsa to Bolek… "Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica"…
(pierwsze 3 poprawne odpowiedzi zamieniam na 3 roczne prenumeraty Briefu).
oo
Jak to jest z tą reklamą podprogową? czy to tylko wymysł przebrzydlego kapitalizmu, czy może jest coś na rzeczy?
Ukazała się właśnie książka Augusta Bullocka, który ponad 30 lat zbierał materiały oskarżycielskie na branże reklamową. Wyszło mu z tych poszukiwań niezbicie, że w reklamach aż roi się od elementów podprogowych. Najczęściej dotyczą one seksu, homoseksualizmu, pedofilii i przemocy w ogóle.
Wczoraj pokazałam tę książkę - w czasie organizowanej przez Brief dyskusji – przedstawicielom najważniejszych agencji badawczych w Polsce… i zostałem wyśmiany, że czytam takie brednie. Autor książki rzeczywiście momentami przypomina owładniętego pasja maniaka widzącego w każdym layoucie reklamowym penisy, waginy, obcięte głowy i mroczne potwory. Książkę czyta się jednak z zapartym tchem a podane w niej przykłady są co najmniej zastanawiające.
na zdjęciu od lewej: Andrzej Olszewski, TNS OBOP; Włodzimierz Daab, 4P Research; Agnieszka Sora, GfK Polonia, Łukasz Mazurkiewicz, ARC Rynek i Opinia
na zdjęciu od lewej: Włodzimierz Daab, 4P Research; Agnieszka Sora, GfK Polonia, Łukasz Mazurkiewicz, ARC Rynek i Opinia; Paweł Ciacek, SMG/KRC
na zdjęciu od lewej: Włodzimierz Daab, 4P Research; Agnieszka Sora, GfK Polonia, Łukasz Mazurkiewicz, ARC Rynek i Opinia
A może jednak ktoś z Was wie więcej jak to wygląda na polskim rynku reklamy. J zapraszam współpracy w tej sprawie.
BRIEF. Pierwszy magazyn marketingu i sprzedaży. Wiem doskonale, że czytają mój magazyn Marketerzy (często niestety utożsamiani i sami siebie nazywający ludźmi reklamy). Czytają nas ludzie pracujący w działach marketingu firm i w mediach i w agencjach reklamowych i firmach badawczych. Czytają nas studenci. Od od teraz jeszcze intensywniej i liczniej będą czytać nas pracownicy działów sprzedaży!
Sprzedawcy wszystkich polskich firm łączcie się!
Brief od początku przekonuje (aż dziw, że są jeszcze wciąż nie przekonani), że oba działy każdej firmy, marketing i sprzedaż są na równi istotne i nie mogą funkcjonować samodzielnie. Co więcej NIE POWINNY! Marketerom potrzebni są sprzedawcy! Sprzedawcom niezbędni są Marketerzy!
Inaugurujemy właśnie nowy projekt skierowany do działów sprzedaży wszystkich firm w Polsce. Konkurs Polish National Sales Awardsdla nich dedykowany to pomysł Elżbiety Pełki, która razem ze swoimi przyjaciółmi z Anglii zaraziła nim również nas w Briefie. Tak powstała idea, która - podobnie jak w UK – tworzy uzupełnienie dla konkursu EFIE, organizowanego w Polsce przez Stowarzyszenia Agencji Reklamowych.
PNSA to więcej niż konkurs dla sprzedawców, pod tym logiem znajdziecie w Briefie liczne materiały poświęcone sprzedaży: warsztaty, casy, wywiady sylwetki i najważniejsze wydarzenia branży sprzedażowej w Polsce.
Szukajcie logo Pensy w Briefie. Już od lipcowegi numeru!
Wielka sensacja i wielki skandal!Największa afera polityczna od czasów wielkiej„afery kartoflanej”, kiedy to obce państwo ośmieliło się porównać naszych nieskazitelnych przywódców do Bogu ducha winnych ziemniaków!
Krzyczące tytuły w prasie, konferencje prasowe, czołówki najpoważniejszych audycji informacyjnych, zaangażowane autorytety polityczne… i moralne opozycyjnej partii zwanej Prawem i Sprawiedliwością, stała się rzecz straszna! Rządząca partia zwana „Platforma Obywatelską” instruowała mailowo swoich członków co mają mówić w mediach o bieżących wydarzeniach!
Oburzone miny opozycjonistów miały świadczyć o dramatyzmie sytuacji, w jakiej znalazła się Polska… Niestety, świadczyła tylko o kolosalnej ignorancji (inaczej: niedouczeniu) „piarowców” tego ugrupowania. Nie podejrzewam ich przecież o cynizm. J
W czasach, gdy „politykę robi się” w mediach, gdy codziennie – zamiast pracować – trwają przygotowania, by miedzy 19:00 a 23:00 wystąpić w - poniżającej ich aktorów - szopce telewizyjnej, tylko idiota nie dba o podstawową zasadę komunikacji marketingowej: jednolite corporate identity.
"W rankingu kampanii banków z udziałem gwiazd, przeprowadzonym przez
Brief.pl, zdecydowanie wygrały reklamy banku ING z udziałem Marka
Kondrata. Na kolejnych pozycjach uplasowały się Getin Bank i Raiffeisen
Bank. Millenium, BZ WBK i Eurobank nie miały szans."
www.brief.pl
Od lat śledzę „karierę reklamową” znanego i świetnego
aktora Piotra Fronczewskiego. Musiałbym to sprawdzić, ale mam wrażenie - graniczące
z pewnością – ze jest on aktorem najczęściej występującym w reklamach w Polsce
w ogóle (nie tylko w reklamach bankowych).
Zasługuje wiec na laur zwycięzcy mimo Marka
Kondrata depczącego mu już po pietach…
Marek Kondrat zresztą słusznie zauważa w
jednej z ostatnich reklam, że aktor jak dobry bank – musi zarabiać!